Indeks: BAH
Wydawca: Wydawnictwo Bahá'í
Zamawianie
Dostawa
Indeks: BAH
Wydawca: Wydawnictwo Bahá'í
Indeks: VEGE-93278503
Wydawca: Hatteria.pl
Indeks: BAH87495343
Wydawca: Wydawnictwo Bahá'í
Indeks: BAH87495329
Wydawca: Wydawnictwo Bahá'í
Indeks: BAH
Wydawca: Wydawnictwo Bahá'í
Podstolski schował marki, Paweł" zaś poprosił go o pokwitowanie otrzymanej sumy. Gdy marynarz złożył już na kwicie swój podpis, Amerykanin uznał, że nadszedł czas na zdjęcie maski.
Zapanowała chwila milczenia, James Stewart utkwił w Podstolskim przenikliwe spojrzenie swych ciemnych oczu i jakby nad czymś się zastanawiał.
[z okładki]
- Nie jestem studentem, panie Wacławie powiedział wreszcie, wolno cedząc słowa. Jestem pracownikiem wywiadu amerykańskiego!
Podstolski, wpatrzony hipnotyzujące oczy “Pawła", zaniemówił i szeroko otworzył usta, z trudem łapiąc powietrze. Szybko jednak pojął, w jakie wplątał się sidła i domyślił dalszego ciągu wydarzeń. Zrezygnowany i przygnębiony opuścił głowę i wbił wzrok w podłogę.
[z okładki]
Podniszczona okładka (zwłaszcza grzbiet).
Wnętrze książki - stan dobry plus. Dość słaba jakość papieru i druku.
Dane szczegółowe:
Chwilowo nie możesz polubić tej opinii
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie wysłane
Twoje zgłoszenie nie może zostać wysłane
Napisz swoją opinię
TWARZ SZPIEGA Jan Babczenko, Henryk Lechowski
Podstolski schował marki, Paweł" zaś poprosił go o pokwitowanie otrzymanej sumy. Gdy marynarz złożył już na kwicie swój podpis, Amerykanin uznał, że nadszedł czas na zdjęcie maski.
Zapanowała chwila milczenia, James Stewart utkwił w Podstolskim przenikliwe spojrzenie swych ciemnych oczu i jakby nad czymś się zastanawiał.
[z okładki]
* Pola wymagane
Recenzja została wysłana
Twoja recenzja nie może być wysłana
Indeks: ANT-5462-W
Wydawca: Prószyński i S-ka
Indeks: ANT-5409-S
Wydawca: Krajowa Agencja Wydawnicza (KAW)
Indeks: ANT-5297-K
Wydawca: Wydawnictwo Wojciech Pogonowski
Podstolski schował marki, Paweł" zaś poprosił go o pokwitowanie otrzymanej sumy. Gdy marynarz złożył już na kwicie swój podpis, Amerykanin uznał, że nadszedł czas na zdjęcie maski.
Zapanowała chwila milczenia, James Stewart utkwił w Podstolskim przenikliwe spojrzenie swych ciemnych oczu i jakby nad czymś się zastanawiał.
[z okładki]
check_circle
check_circle